Środowiskowy Dom Samopomocy w Skawinie to miejsce, w którym od ponad dwóch dekad osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi i zaburzeniami psychicznymi odnajdują bezpieczeństwo, akceptację i przestrzeń do rozwoju.
Naszą misją jest tworzenie domu — prawdziwego, pełnego relacji, uważności i niekonwencjonalnej terapii…
Od początku istnienia Domu towarzyszy nam przekonanie, że każdy człowiek ma wartość, a jego historia zasługuje na uwagę. Wspieramy naszych uczestników w odkrywaniu talentów, budowaniu samodzielności i doświadczaniu świata — w teatrze, w górach, w muzeach, na wyjazdach i w codziennych rozmowach.
Nasza historia zaczęła się ponad 20 lat temu przy parafii św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza, gdzie powstał pierwszy Dom. Z biegiem lat staliśmy się miejscem, które „zaraża dobrocią” — jak piszą o nas media. Dziś tworzymy społeczność, która nie zamyka się w czterech ścianach, lecz żyje pełnią życia, mimo ograniczeń i trudności.
NASZ ZESPÓŁ
Nasz zespół tworzy 10 terapeutów — ludzie z pasją, empatią i ogromnym doświadczeniem. Każdy z nich wnosi do Domu coś wyjątkowego: talent artystyczny, muzyczny, sportowy, pedagogiczny czy terapeutyczny.
Stanisława Szczepaniak – Prezes Fundacji ŚDS, Dyrektor ŚDS – Chciałoby się opisać osobę pani kierownik w kilku zdaniach. Niestety ten niespokojny duch nie da się zamknąć w żaden szablon. Nie każdy jest w stanie nadążyć za tą rwącą rzeką, jednak tym, którym się udaje wskoczyć w jej nurt, daje ona wiatr w żagle!
Anna – pracownia rękodzieła – pracownia, w której osoba o gołębim sercu, w rytm muzyki z Radio Pogoda, tworzy szczególny klimat. Sprzyja on powstawaniu niepowtarzalnych drewnianych aniołów i ikon, z których spoglądają na nas dobrotliwe oczy wszystkich świętych. Uczestnicy odnajdują w pracowni pani Ani prawdziwą harmonię i spokój.
Maria – pracownia krawiecka/ pracownik socjalny – Wytrwałość, która zmienia jakość życia innych na lepsze. Jako pracownik socjalny prowadzi prawdziwą krucjatę “wyciągamy z marazmu – edycja codzienna” Nie pozwoli zostać w domu na kanapie. Skuteczności mogą jej pozazdrościć urzędnicy NIK-u
Joanna – pracownia komputerowa – Nauka odpowiedzialności? Samodzielności? A może trening wytrzymałości podczas pieszych wycieczek? Każdy sobie ceni, że na tym treningu nie ma taryfy ulgowej! Pani Asia nie owija w bawełnę! Nie patrzy na uczestników przez pryzmat ich braków, lecz stawia poprzeczkę wysoko, aby rezultaty zadziwiły nawet ich samych!
Dominika – pracownia ceramiczna -W niepozornym szarym domku tuż przy torach kolejowych, pracę swą wykonują osobliwe postaci. Na ich czele stoi niepoprawna marzycielka, przebojowa liderka, można by rzec – Dominika Ceramika. Z wyczuciem pokazuje, że praca z gliny nie polega na perfekcji tylko na procesie, tak ważnym na redukcji emocji i napięcia. To z tej pracowni wylatują anioły!
Marek – pracownia witrażu -funkcjonuje według zasady “da się zrobić” Odmowa w jego słowniku nie istnieje. Na co dzień walczy z kruchością szkła w pracowni witrażu, a po godzinach pracy zamienia ciszę i skupienie na ryk silnika motocykla.
Kornelia – pracownia plastyczna – Pracownia plastyczna nieprzypadkowo jest w kolorze pomarańczy, rudości, a może nawet lawy. Wszak Pani Kornelia to prawdziwy wulkan energii! Pod jej kolorowymi skrzydłami, wyjątkowa grupa artystów, bawiąc się formą, konwencją i barwą, daje upust swoim pomysłom. Ta wesoła gromadka zawsze coś zmaluje!
Angelika- pracownia kulinarna – kuchnia jest sercem każdego domu, także naszego. A jej gospodyni, Angelika, spadła nam jak manna z nieba!
Po efektach ją poznacie, nie wiemy kiedy i jak potrafi dopilnować i dopiąć wszystko na ostatni guzik, to tak jakby posiadała tajemne przejście na zaplecze czasoprzestrzeni.
Marysia – pracownia sztuki użytkowej – Można pomyśleć, że ma wbudowany radar na łamanie zasad naszego domu- jeśli pojawi się choć cień nieprawidłowości p. Marysia już o tym wie, Niczym strażnik teksasu (choć bardziej elegancki i z lepszym wyczuciem estetyki).
Kiedy na dzielnicy jest spokój oddaje się w warstwy sznurków, mulin i korali w pracowni sztuki użytkowej by czuwać nad prawidłową zasadą “za nitką”.
Angelika – pomoc psychologiczna – Szeroki uśmiech Angeliki to jej znak rozpoznawczy. Wnosi do naszego Domu niezmącone szczęście oraz lokalne smakołyki z dalekich wojaży. Pani Angelika to, w przenośni i dosłownie, światowej klasy psycholog! Wspiera naszych podopiecznych w trudnych chwilach, potrafi ich uspokoić swoim kojącym głosem i zawsze znajdzie czas dla każdego, kto potrzebuje być wysłuchany.
